|
Sztuka Ekstazy - 4 Wymiar, nr 4/2007
|
SZTUKA EKSTAZY
Każdy z nas chciałby mieć wspaniałego partnera i tworzyć z nim udany związek. Niestety, rzeczywistość nie zawsze układa się po naszej myśli. Źle funkcjonujące partnerstwo może mieć wpływ nie tylko na sprawy decydujące o materialnym aspekcie naszego życia, ale także o zdrowiu fizycznym i psychicznym. Terapeuta dr Sławomir Sówka uważa, że wspólnie przeżyta ekstaza jest ważnym spoiwem dla żyjących razem partnerów.
- Ekstaza jest podstawową potrzebą każdego z nas, taką jak jedzenie, spanie czy dach nad głową. W ekstazie oczyszcza się i rozładowuje nasza energia emocjonalna. Jeśli nam tego brakuje, to szukamy form zastępczych w postaci alkoholu, nadmiernego jedzenia, narkotyków, pracoholizmu lub awantur rodzinnych.
Ekstaza, najczęściej błędnie kojarząca się jedynie z seksem, może być doświadczona podczas górskiej wspinaczki, w tańcu, w czasie śpiewu oraz medytacji, a więc niezależnie od tego, czy mamy obecnie partnera, czy też jesteśmy „singlem”. Można jej doświadczać na wiele sposobów – twierdzi dr Sówka. - Jeśli mówię, że „jestem w ekstazie”, może to oznaczać, że wzniosłem się ponad przyzwyczajenia, myślowe schematy i tradycyjne sposoby działania. Pozwalam sobie być poza kontrolą umysłu, ufając swojemu ciału, duchowi i otoczeniu, że dadzą mi doświadczenie, którego właśnie potrzebuje.
RYTUALNA EKSTAZA I MOC PODŚWIADOMOŚCI
Polak mieszkający od kilku lat na zachodzie Europy tak bardzo zatracił się w pędzie ku karierze, że całkowicie zapomniał o relaksie, wypoczynku, a nawet o stałej partnerce. Zbyt intensywny cykl pracy powoli zaczął odbijać się na jego psychice.
- Po roku wyczerpującej pracy i życia w permanentnym celibacie wybrałem się na Taniec Pięciu Rytmów, zajęcia z ekstatycznego i uwalniającego tańca. Doznałem wtedy energetycznego oczyszczenia, uczucia, które wcześniej osiągałem jedynie w czasie seksualnego orgazmu. Uwolniłem się wtedy od trosk i natłoku zbytecznych emocji. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że moje ciało nie rozróżniało, czy ćwiczę Taniec Pięciu Rytmów, czy też kocham się z partnerką. W ten sposób stałem się wolniejszy i bardziej dojrzały w przeżywaniu własnej seksualności - opowiada Marek.
EKSTATYCZNY TANIEC – TANECZNA EKSTAZA
Taniec Pięciu Rytmów stworzyła Gabrielle Roth, tancerka i autorka książek „Maps to Ecstasy“ i „Sweat your Prayers“. Jej zajęcia zaczynają się od pytania: jaka jest dzisiaj twoja energia? Nie ma znaczenia, czy jesteśmy „ociężali“, „sfrustrowani” czy też „szczęśliwi”, gdyż każdą z tych energii możemy spontanicznie zatańczyć, a baletowe doświadczenie nie jest wymagane. Taniec Pięciu Rytmów daje tańczącym dużo swobody i pozwala wyrazić każdą emocję. W konsekwencji umożliwia to wejście w lepszy kontakt ze sobą samym i z innymi.
Jednym z terapeutów wprowadzających na swoich zajęciach elementy Tańca Pięciu Rytmów jest doktor Sławomir Sówka twórca warsztatów „Sztuka ekstazy”.
- Ekstaza doświadczona w transowym tańcu daje możliwość autentycznej rozmowy ze światem wewnętrznym, z naszymi najgłębszymi pragnieniami oraz z najbardziej zakorzenionymi przekonaniami, które również mogą nas ograniczać - tłumaczy dr Sówka. - Obrazy, intencje lub cele pojawiające się w ekstatycznej przestrzeni nabierają szczególnej mocy. Często pojawiają się wtedy wizje życiowe i zawodowe, których nie udałoby nam się stworzyć w racjonalny sposób.
W ekstazie często uchyla się zasłona podświadomości pozwalająca zajrzeć w to, co tak chętnie ukrywamy przed sobą lub innymi. W ten sposób mamy możliwość uwolnienia podświadomości od ograniczających nasz umysł treści i zaprogramowania jej w nowy, ukierunkowany sposób.
EMOCJONALNE OCZYSZCZENIE
- Życie w długotrwałym intymnym związku obarczone jest najczęściej dużą ilością trudnych emocji, które nawarstwiają się na przestrzeni lat. Dochodzą do tego uwikłania emocjonalne i wielopokoleniowe konflikty, negatywne przekazy rodowe, a obecnie (coraz częściej) brak rodzinnych i społecznych pozytywnych wzorców - wyjaśnia Sławomir Sówka.
Kiedy doświadczamy uzdrawiającej ekstazy lub transu, wtedy nasza energia emocjonalna harmonizuje się. W efekcie dostrajamy się do naszego partnera, stajemy się łagodniejsi i bardziej tolerancyjni wobec jego zachowań. Regularne przeżywanie ekstazy, stanu transu lub świadomej seksualności jest szkołą w wychodzeniu poza kontrolę umysłu i doświadczaniu czegoś głębokiego, zarówno z partnerką, jak też bez. Sprzyja to regeneracji ciała i niwelowaniu mechanizmów kontrolujących naszą psychikę i fizjologię.
UZDRAWIAJĄCY PROCES STRUMIENI
Jednym z procesów pozwalających na doświadczenie ekstazy i ułatwiających mobilizację zasobów energetycznych w trudnych sytuacjach życiowych jest Proces Strumieni - wprowadzony przez Margot Anand, słynną na całym świecie twórczynię Sky Dancing Tantra oraz autorkę wielu bestsellerów. To wyjątkowo skuteczne ćwiczenie prowadzące do oczyszczenia emocjonalnych naleciałości i wpływające wzbogacająco na naszą seksualność. Proces Strumieni w skróconej formie, może być także praktykowany jako codzienne ćwiczenie relaksacyjne.
- Praktyczne ćwiczenia z ciałem, oddechem i dźwiękiem podczas Procesu Strumieni pozwalają podnieść zasoby energetyczne i sprawiają, że jesteśmy bardziej świadomi złości i innych reakcji, w których tracimy wiele energii emocjonalnej. Nabieramy nowych sił i zaczynamy bardziej świadomie postrzegać nastroje, emocje oraz motywacje, zarówno swoje, jak i innych - mówi dr Sówka.
HARMONIA OBCOWANIA
Ewa i Krzysztof, małżeństwo z Krakowa z ponad dziesięcioletnim stażem, byli uczestnikami jednego z pierwszych warsztatów prowadzonych przez Sławomira Sówkę w Polsce.
– Minęło już kilka miesięcy od „Sztuki Ekstazy”, ale dla nas czas jakby się zatrzymał. Nasz związek nabrał lekkości, w której ekstaza pojawia się w sposób naturalny, nie tylko podczas seksu - opowiada Krzysztof. - Ciągle jesteśmy szczęśliwi. Pełni ekstatycznych wrażeń wraz z Ewą spacerujemy po Krakowie. Dostrajamy się do całego kosmosu, a on w odpowiedzi pomaga nam iść przez życie.
Dla Ewy i Krzysztofa ekstaza to nie tylko naładowane energią wielkie uniesienia, ale także drobne radości i harmonia obcowania ze sobą.
MEDYTACJE TRANSOWE
Uczestnicy zajęć bardzo cenią sobie medytacje transowe, podczas których nagromadzona energia ruchu podlega wewnętrznej transformacji - mówi Sławomir Sówka. - Wibracja, ruch i przełamywanie pojawiających się blokad napełnia nasze ciała energią, którą potem wykorzystujemy w czasie nieruchomej medytacji. Wyzwolona w ekstatycznym tańcu energia pozwala otworzyć drogę do naszego wnętrza. Uczucie pojawiającej się wtedy całkowitej pustki umożliwia osiągnięcie „krystalicznej świadomości“, wolnej od emocji i zbytecznych myśli.
- Włodzimierz Adam Osiński
Artykuł zamieszczony w miesięczniku „Czwarty Wymiar” 4/2007
